Autorzy tekstów, Teksty polecane, Sękalski Cezary

Krótki traktat o wolności czyli niepełnosprawni robią teatr...

Cezary Sękalski

dodane 2015-06-23 00:47

zdjęcie: Cezary Sękalski

13 czerwca 2015, godz. 16.00. Rynek Główny w Krakowie. Żar leje się z nieba, a liczni turyści kryją się przed skwarem w ogródkach restauracji i w podcieniach Sukiennic. Na płycie Rynku w odgrodzonym biało-czerwonymi taśmami kwadracie stają ciemno ubrani aktorzy, z głośników rozlega się przejmująca muzyka.

Nagle z samego rogu rusza mężczyzna i prawą dłonią w czerwonej rękawiczce dotyka ramienia jednej ze stojących nieruchomo osób. Ta wyrwana z letargu rusza do przodu i zaczyna krążyć po ulicznej scenie wśród innych uśpionych postaci. „Pierwszy Poruszyciel” nie ustaje w wysiłku i po chwili po placu krążą już dwie przebudzone osoby. Z początku chodzą chaotycznie, nie zwracając na siebie nawzajem uwagi i tylko czasem są zmuszone nagle zmienić kierunek, aby obejść kogoś, kto stanowi przeszkodę na ich drodze. Jednak po jakimś czasie następuje przemiana, zamiast krążyć samotnie, zbliżają się do siebie i tworzą parę, która wędruje dalej wspólnie. Poruszyciel znów rusza do działania, budzi kolejne osoby i ostatecznie w przestrzeni krążą trzy pary… Tak zaczyna się spektakl uliczny „Krótki traktat o wolności” Teatru trochę Innego z Krakowa, który wystąpił w ramach IX Krakowskiej Nocy Teatrów.

Wokół zaimprowizowanej sceny zaczynają gromadzić się widzowie. Mimo upału stoją w słońcu i uważnie obserwują grę aktorską.

Już za samą grę w taki upał w ciemnych ubraniach powinni dostać oklaski – komentuje młody chłopak w bejsbolowej czapeczce za moimi plecami. -  La liberté, liberté – słyszę słowa starszej turystki z Francji, która po przeczytaniu wywieszonej w różnych językach informacji poucza o przesłaniu przedstawienia swoich towarzyszy. Uwagę wszystkich przykuwa zwłaszcza jedna z postaci, mężczyzna opierający się na kulach...

Teatr trochę Inny

Teatr trochę Inny działa przy Stowarzyszeniu Skrzydła - Centrum Terapii, Sztuki i Integracji, a jego początków należy upatrywać w 2002 roku, kiedy to Rachela i Jan Moliccy wraz z grupą uczestników jednego z Warsztatów Terapii Zajęciowej przygotowali spektakl „Mały Książę” wg Antoine'a Saint-Exupery’ego. „To się stało spontanicznie – wspominała tamto wydarzenie Rachela Molicka. -  Przez lata otrzymywaliśmy różne zaproszenia do prowadzenia warsztatów: Jan teatralnych, ja psychologicznych lub tanecznych. Wreszcie trafiliśmy także na osoby niepełnosprawne, z którymi przyszło nam zrealizować spektakl „Mały Książę”. Na tyle związaliśmy się z tymi ludźmi, że z tej więzi rodziły się coraz to nowe pomysły, a te osoby też chciały kontynuować tę teatralną przygodę. - Z naszych pierwszych doświadczeń wynika - dodaje Jan Molicki – że wśród ludzi niepełnosprawnych, również można spotkać osoby obdarzone dużą wrażliwością i talentem teatralnym z którymi praca przynosi dobre efekty”.

Nic dziwnego, że pamiętne przedstawienie przyniosło sukces - pierwsze miejsce na Krakowskich Spotkaniach Artystycznych „Gaudium” we wrześniu 2003 roku. Moliccy byli bowiem dobrze przygotowani do poprowadzenia zespołu: Rachela – certyfikowana psychoterapeutka, psychodramatystka i trener psychodramy, związana wcześniej z Krakowską Katedrą i Kliniką Psychiatrii, gdzie na Oddziale Nerwic pracowała z pacjentami indywidualnymi, a obecnie od lat prowadząca psychoterapię w gabinecie prywatnym i liderująca różnym grupom psychodramatycznym oraz Jan – aktor, który swoją edukację teatralną zaczynał w słynnym studenckim Teatrze 38 w Krakowie, a później związany był z różnymi prywatnymi grupami teatralnymi, a także z Teatrem Ludowym w Nowej Hucie.

Przez trzynaście lat istnienia Teatr przygotował aż osiem premier, a autorów, po jakich sięgał, nie powstydziłyby się najbardziej ambitne sceny. I tak spektakl: „Bez słów” został opracowany na motywach jednoaktówek Samuela Becketta, „Proces 3” odwoływał się do słynnej powieści Franza Kafki. Po drodze był też performance przygotowany wspólnie z grupą Trisomie 21 z Luksemburga oraz dwa przedstawienia w konwencji teatru ulicznego, wreszcie spektakl „Billy Kaleka” inspirowany sztuką „Kaleka z Inishmaan” irlandzkiego dramatopisarza Martina McDonagha. Filmowy zapis tego przedstawienia można zobaczyć na serwisie internetowym YouTube, na kanale Teatru trochę Innego. „Krótki traktat o wolności” to ostatnie artystyczne dokonanie zespołu. A o tym, że dotychczasowy jego dorobek spotyka się z bardzo dobrym przyjęciem może świadczyć udział w licznych festiwalach teatralnych m. in. w Tczewie, Łodzi, Pradze czy Bratysławie i międzynarodowych wymianach kulturalnych; m.in. „Skrzydła Teatru” z grupą „Trisomie 21” z Luksemburga (Polska, 2007), „Frendis Ability 2008” (Finlandia, 2008), „Pollux - theatre of the heART- een Häerz an eng Séil” (Luksemburg, 2009), „Connected in art – Poles and Lithuanians in a theatre space” z grupą Babilonas z Wilna (Polska, 2011).

Skrzydła dla niepełnosprawnych

Na scenie widzimy teraz już trzy trójki; do wędrujących par dołączyły kolejne osoby. Nagle w tym spokojnym, uporządkowanym świecie następuje niespodziewany, dramatyczny zwrot; jedna z osób w każdej trójce zatrzymuje się, chwieje i przewraca. Pozostali współtowarzysze w pierwszej chwili patrzą zakłopotane, ale w już w chwilę później pomagają wstać i ruszyć dalej. Ich uczynność i gotowość do wyręczania osoby słabszej, niepostrzeżenie zmienia się w subtelną formę zniewolenia, bo na rękach poszkodowanych nagle pojawiają się kajdany. Dzięki nim teraz będą mogły lepiej radzić sobie w codziennych czynnościach; przemieszczać się, siadać, jeść itd., one jednak mogą się stać również symbolem zależności od innych, a nawet wykluczenia...

Od samego początku istnienia w skład trupy aktorskiej wchodziły osoby niepełnosprawne fizycznie, psychicznie i intelektualnie. Na stronie internetowej Stowarzyszenia Skrzydła można przeczytać: „Wychodzimy z założenia, że w sztuce nie są ważne względy inne, niż artystyczne. Nie ma zatem znaczenia wygląd, sprawność, poziom IQ, tylko to, co ma człowiek do przekazania innym. Osoby niepełnosprawne, pokrzywdzone przez los, dyskryminowane, często dzięki cierpieniu, jakiego doświadczają, mają do przekazania innym więcej. Sztuka to platforma, gdzie idea integracji i równości w pełni się urzeczywistnia”. W rzeczy samej, podczas prób spektakli szybko okazywało się, że ograniczenia aktorów, które przez społeczeństwo spostrzegane są zwykle jako dotkliwy brak, w teatrze mogą okazać się dodatkowym walorem scenicznym; tytułowy bohater w „Małym Księciu” jako wędrowiec poruszający się przy pomocy kul, zbyt niscy więźniowie próbujący dosięgnąć wiszącej butli w „Bez słów” czy mieszkańcy Inishmaan biorący udział w castingu do amerykańskiego filmu w „Billu Kalece”….

„Każda możliwość wyjścia ze środowiska w którym przebywają na co dzień (a które często nie jest nastawione do nich pozytywnie) jest dla uczestników szansą na poznanie innego sposobu życia. Nauką komunikacji z innymi – czytamy na stronie internetowej Stowarzyszenia. -  Prowadzone warsztaty i próby sprzyjają możliwości sformułowania i wyrażenia własnej opinii, wyartykułowania uczuć, emocji i pragnień”. A zatem Teatr dla aktorów jest także sposobem na wyjście ze społecznej izolacji.

W życiu i na scenie

Raz w tygodniu w sali teatralnej przy Parafii pod wezwaniem św. Józefa w Nowej Hucie odbywają się próby i warsztaty teatralne i tu powstają przedstawienia. W ubiegłym roku takich prób odbyło się ponad 50. Sposobem na integrację są również wyjazdy na teatralne festiwale. W ubiegłym roku było to uczestnictwo w Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Bezdomnych ERROR – 2014 w Bratysławie, gdzie Teatr wystawił „Krótki traktat o wolności”, w Międzynarodowym Biennale, XI Spotkaniach Teatralnych Terapia i Teatr w Łodzi, gdzie wystawiono spektakl pt. „Billy Kaleka” wreszcie w Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Ulicznych 27.ULICA w Krakowie, gdzie miała miejsce premiera wspomnianego wcześniej „Krótkiego traktatu o wolności”.

Oprócz bezpośredniej pracy z osobami niepełnosprawnymi terapeuci stale współpracujący ze Stowarzyszeniem opracowali publikację pt. „Kreatywne techniki pracy warsztatowo – terapeutycznej z grupą”, zawierającą zestawy konkretnych ćwiczeń z różnych obszarów terapeutycznych, zestawione w trzech rozdziałach: Praca z ciałem, Praca z głosem, Drama. Podręcznik został zamieszczony na stronie internetowej Stowarzyszenia i każdy zainteresowany może z niej skorzystać.

Na próby Teatru systematycznie są zapraszani studenci kierunków rehabilitacyjnych i terapeutycznych. Jest to niepowtarzalna okazja do praktycznego poznania metod prowadzenia zajęć i sprawdzenia swoich predyspozycji do pracy z osobami niepełnosprawnymi. „Nie działamy w próżni – można przeczytać na stronie Stowarzyszenia. - Na zajęciach często obecni są studenci, odwiedzają nas wolontariusze i osoby chcące poznać nasz zespół i sposoby pracy. Wprowadziliśmy zwyczaj, że uczestnicy sami przedstawiają się naszym gościom, opowiadają o sobie i swojej pracy. Coraz śmielej nawiązują kontakt za pomocą popularnych komunikatorów. Dzięki temu rozszerzają swoje sieci społeczne, maleje poczucie osamotnienia i niezrozumienia”.

Stowarzyszenie prowadzi również blog, na którym aktorzy z pomocą prowadzących zajęcia, zamieszczają swoje wpisy, dzieląc się refleksjami i emocjami, jakie towarzyszyły im podczas udziału w próbach i zajęciach, pokazach i innych działaniach. Ciekawą inicjatywą jest również częste bywanie zespołu w teatrach krakowskich i oglądanie różnych przedstawień; od klasyki operowej po alternatywną awangardę.

Od kilku lat Stowarzyszenie realizuje projekt „Lekcje teatru – lekcje życia”. W jego ramach prowadzone są całoroczne warsztaty choreoterapeutyczne, muzykoterapeutyczne, dramowe i psychodramatyczne. Tegoroczne działania są dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz przy wsparciu finansowym ze środków PFRON będących w dyspozycji Województwa Małopolskiego.

 

Wolność na wyciągnięcie ręki

Smukła brunetka, asystentka Poruszyciela, staje na brzegu sceny i śmiało patrzy w twarze zgromadzonych widzów. Kobieta teatralnym gestem pokazuje widowni leżące na tacy duże stalowe nożyczki. Jej zalotne spojrzenie zachęca do tego, aby wziąć narzędzie w dłonie i przekroczyć biało-czerwoną szarfę oddzielającą widownię od sceny. Trwa chwila napięcia, po której młody chłopak stojący z brzegu przechodzi na drugą stronę i nożyczkami przecina więzy osoby w kajdanach. Wszyscy stoją w ciszy i kontemplują ten niezwykły moment, który każdego z nas konfrontuje z najpoważniejszymi pytaniami.

Brunetka ponownie patrząc widzom w oczy zbliża się do brzegu sceny. Jej uśmiech i spojrzenie znów zachęcają do tego, aby porzucić złudne bezpieczeństwo trwania w anonimowym tłumie i wyjść do tych, którzy tak bardzo potrzebują naszego zaangażowania i uwolnienia. Kobieta nieuchronnie zbliża się do mnie. Jest bardzo blisko, taca z nożyczkami jest zaledwie na wyciągnięcie mojej ręki. Czy wystarczy mi odwagi, aby po nie sięgnąć i przekroczyć szarfę oddzielającą mnie od osoby z kajdanami na rękach?

Ważne linki:

http://www.skrzydla.org.pl
http://teatrtrocheinny.blogspot.com/
https://www.youtube.com/channel/UCE3AAL8VaGmPEcLcoK1mvRA

N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 7 9
10 11 14 16
17 18 19 21 22 23
24 26 27 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Dzisiaj: 12.12.2017