Sposobność do świadczenia
Chrystus nie „oszczędza” uczniów. Nie pozwala im żyć złudzeniem, że czeka ich raj na ziemi, zaszczyty i uznanie.

2024-11-27
Komentarz do fragmentu Ewangelii Łk 21,12-19
XXXIV tydzień zwykły
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Podniosą na was ręce i będą was prześladować…”.
Nie da się ukryć – Chrystus „nie oszczędza” swoich uczniów. Nie pozwala im żyć w złudzeniu, że czeka ich raj na ziemi, zaszczyty i uznanie. Przeciwnie, każe przygotować się na prześladowania, podobne tym, których On sam doświadczał. Prawdę tę przypieczętował przecież własną śmiercią na krzyżu. Uczniowie nie mają żadnych podstaw, aby podejmując wezwanie Chrystusa do pójścia Jego drogą, spodziewać się czego innego, niż to, co spotkało Jego. Jezus doznał prześladowania z powodu wierności temu, co głosił. Doświadczył ludzkich pomówień, kiedy na przykład z powodu miłości, jaką okazywał najbardziej potrzebującym miłosierdzia bywał nazywany pijakiem, żarłokiem, przyjacielem celników czy jawnogrzeszników. Niektórzy posunęli się jeszcze dalej, posądzając Go o kontakt z diabłem, jeszcze inni zawlekli Go do Annasza, Kajfasza i w końcu do Piłata, aby oskarżyć Go o przestępstwa, których nie popełnił.
Także my, współcześni uczniowie Jezusa, powinniśmy być przygotowani na prześladowania. Mogą nimi być rozmaite cierpienia fizyczne, uwięzienie czy nawet śmierć, jak dzieje się to niemal na naszych oczach w wielu krajach świata. Ale można być prześladowanym także przez ludzką obmowę, pomówienie i oszczerstwa, uszczypliwość i docinki, odrzucenie, wyśmianie. Gdy doświadczamy tego rodzaju prześladowania, często rodzi się w nas bunt, złość, chęć zemsty. Jezus uczy jednak, że takie trudne sytuacje mają być dla Jego uczniów okazją do składania świadectwa. Świadectwa miłości, życzliwości, przebaczenia. To bardzo wymagająca droga, którą jednak można zrealizować, żyjąc w bliskości Boga. Samymi bowiem ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie tak świadczyć o Bogu.