Czy już pora na zmiany?
Czasem tak bardzo jesteśmy przywiązani do swoich poglądów i do swoich racji, że niezależnie od tego, kto i co mówi, nie potrafimy się zmienić. Nasze uszy są zamknięte na słowa, które naruszają nasze dobre samopoczucie, wskazują, że powinniśmy coś w sobie zmienić.

2021-12-10
Rozważanie do fragmentu Ewangelii Mt 11, 16-19
II tydzień Adwentu
Jan Chrzciciel i Jezus głosili ważne przesłania. Jan wzywał do nawrócenia, Jezus mówił o Królestwie Bożym, wzywał do miłowania – również swoich nieprzyjaciół. Tymczasem wielu ludzi jakby nie zauważało tych treści, koncentrując się jedynie na sposobie życia Jana i Jezusa – na tym czy jedli, czy pili, czy się bawili.
To może grozić każdemu z nas. Kiedy słyszę słowa, które mnie dotykają, które zmuszają mnie do myślenia, a zwłaszcza do zweryfikowania mojego postępowania, to mam ochotę od nich uciec. Mam ochotę znaleźć sobie jakąś wymówkę, aby ich nie słyszeć.
Czasem tak bardzo jesteśmy przywiązani do swoich poglądów i do swoich racji, że niezależnie od tego, kto i co mówi, nie potrafimy się zmienić. Nasze uszy są zamknięte na słowa, które naruszają nasze dobre samopoczucie, wskazują, że powinniśmy coś w sobie zmienić.
Dzisiaj stawiam sobie pytania: Czy jestem otwarta na to, co Bóg chce do mnie powiedzieć? Czy pragnę się zmienić? Czy dopuszczam myśl, że w wielu sprawach mogę nie mieć racji? Czy chcę słuchać i szukać prawdy w słowach wypowiadanych do mnie przez innych ludzi?
W przypadku wątpliwości dobrze jest szczególnie się pochylić nad tym, co wzbudza we mnie emocje i niepokój. Dobrze jest to rozeznać na modlitwie. Jeśli takie słowa zmuszałyby mnie do zmiany mojego myślenia lub postępowania, to dobrze jest dopuścić taką możliwość zmiany i powiedzieć: „Boże daj mi światło, pozwól zobaczyć co jest dobre, niech Twoja wola się dzieje, nie moja”.