Bóg jest z nami od zawsze
Przez wiele lat nie rozumiałam sensu czytania tego rodowodu, w którym większość imion nie była i nie jest mi znana, i których do tej pory nie zapamiętałam. A jednak Ewangelia ta ma sens.

zdjęcie: Loft Gallery
2021-12-17
Rozważanie do fragmentu Ewangelii Mt 1, 1-17
III tydzień Adwentu
Dzisiaj, na tydzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, poznając różne interpretacje tej Ewangelii, dochodzę do wniosku, że Ewangelista pokazuje nam, iż Bóg był z nami od zawsze, nie tylko od momentu narodzenia w Betlejem. Przyjście Chrystusa na świat rozpoczyna nową erę w historii zbawienia, przy czym Bóg nigdy nie stał z boku, ale był w historii ludzkości. Ewangelia uczy nas o ciągłości istnienia Boga. I drugą rzecz, którą poznajemy z Ewangelii, to Osoby w rodowodzie Jezusa, te, o których mamy jakąś wiedzę, nie zawsze są osobami kryształowymi. Są to ludzie, którzy przeciwstawiają się Bogu, są słabi i upadają, ale Bóg pozwala im powstać. Na przykład Dawid bardzo zgrzeszył przeciw Bogu, ma krew na swoich rękach, a my się modlimy jego psalmami, które tworzył na cześć Pana.
Zbliża się Boże Narodzenie, pamiątka przyjścia Jezusa na świat. Do kogo przychodzi Jezus? Do każdego z nas, do ludzi często słabych i grzesznych. Nie lękajmy się naszych słabości. Odpowiedzmy sobie jednak na pytanie, czy Bóg jest najważniejszą częścią mojego życia? Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, to znajdę czas na modlitwę, na sakrament pokuty i znajdę siły na pomoc drugiemu, potrzebującemu człowiekowi.
Bóg przychodzi do każdego z nas. Jeżeli to przyjmiemy jako pewnik, to radość z przyjścia Pana będzie widoczna w naszym postępowaniu i w radosnym śpiewie kolęd: „Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli…”