Słuchać i wyczekiwać Pana
Dlatego mam dwoje uszu, a tylko jedne usta – aby więcej słuchać. Najpierw słuchać, by usłyszeć, co Bóg mówi do mojego serca przez brata. Chcemy dziś wraz z Janem Chrzcicielem poruszyć się, zadziwić się, zdumieć, zasłuchać i zawołać, wydając okrzyk – Maranatha!

zdjęcie: Archiwum prywatne
2024-12-11
Komentarz do fragmentu Ewangelii Mt 11, 11-15
II tydzień adwentu
Dzisiejsza Ewangelia kieruje nasze spojrzenie na św. Jana Chrzciciela. Żyje na pustyni, nosi odzież z sierści wielbłądziej i żywi się szarańczą oraz miodem leśnym. Jego życie jest krótkie, ale bardzo owocne, ponieważ to on przygotowuje drogę na przyjście Pana. Jest cichy i pokorny, ale gwałtowny, jeśli chodzi o troskę i zdobywanie Królestwa Bożego. Głosi chrzest nawrócenia nad rzeką Jordan, mówi o sobie, że jest „maleńki” i nie godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Tego, który idzie za nim. Gwałtownie zdobywa niebo, zostając ścięty mieczem za obronę moralności oraz za krytykę Heroda, który żyje z żoną swego brata, co jest zabronione.
Święty Jan Chrzciciel bardzo szybko znika z tego świata, aby nie zasłaniać sobą Jezusa, lecz całym swoim życiem wskazywać na Niego. Co chcesz nam dziś powiedzieć, Janie Chrzcicielu? Jak według Twojego „przepisu” przygotować drogę, wyprostować ścieżki mojego życia dla Pana? Ostatnie zdanie dzisiejszej perykopy brzmi: „Kto ma uszy, niechaj słucha”. Pierwszym więc wezwaniem jest: „Słuchaj! Szema Jisrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad”, czyli: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Pan jest jedyny”. Te słowa Jezus, Maryja i Józef, jako pobożni Żydzi, odmawiali trzy razy dziennie. To właśnie te słowa Jezus wypowiada, gdy pytany jest o największe przykazanie. A brzmi ono: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem, a swego bliźniego jak siebie samego” (Łk 10,27). To czyń, a będziesz żył!
Dlatego mam dwoje uszu, a tylko jedne usta – aby więcej słuchać. Najpierw słuchać, by usłyszeć, co Bóg mówi do mojego serca przez brata. A wszystko po to, abym bardziej był, niż miał. Dziś obchodzimy piękne święto Matki Bożej z Guadalupe, patronki życia poczętego. Maryja, przychodząc do Juana Diego, jest brzemienna, podobnie jak w czasie spotkania ze św. Elżbietą, która nosiła pod sercem Jana. Chcemy więc dziś wraz z Janem Chrzcicielem poruszyć się, zadziwić się, zdumieć, zasłuchać i zawołać, wydając okrzyk – Maranatha! Przyjdź Panie, bo czekamy, Twego przyjścia wyglądamy, bo źle nam żyć bez Ciebie. „Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego, przemieńmy swoje życie, odwróćmy się od złego”. Amen.