Proszę Cię Boże, abyśmy w zabieganiu dnia codziennego, obciążeni różnymi obowiązkami, znajdowali czas na modlitwę, która przemienia na lepsze nas samych, naszych bliskich i świat czyni lepszym.
Przylgnięcie do Boga, ukierunkowanie swojego życia na bycie z Nim, powierzenie codziennego życia Jezusowi, naszych doświadczeń, złożenie trudności w rękach Pana Boga, sprawia, że nasze serce jest na drodze błogosławieństw.
Maryjo, kieruj mnie do Jezusa, wskazuj na Niego. Ty wierzyłaś, że dla Boga nie ma nic nie możliwego. Oby i moja wiara taka była.
„Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”.
Jezus dzisiaj ukazuje nam inne kryteria wielkości, ukazuje, na czym opiera się prawdziwa wielkość. To postawa służby.
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”.
Z Jezusem każdy czas, czy jest to czas wzmożonej pracy, wysiłku, czy czas odpoczynku, regeneracji jest czasem błogosławionym. On zaspokaja wszystkie nasze potrzeby.
Dzięki łasce Bożej może wzrastać królestwo Boże w moim sercu, a ja tylko muszę pragnąć otworzyć się i odpowiedzieć. Odpowiedzią mogą być uczynki, choćby te najmniejsze, ale jeśli zasieją u kogoś wiarę, to są wielkie.
Dzięki Duchowi Świętemu ja odkrywam obecność Boga i mam coraz większe pragnienie Boga. Duch Święty ożywia moją wiarę i pozwala iść drogą Ewangelii. On rozpala we mnie wiarę, obdarowuje swoimi darami, rozpala miłością.
„Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.”