Miłowanie jest najlepszym wyrazem wiary. Miłowanie Boga i bliźniego porządkuje podejście do wiary.
Życie na ziemi trwa bardzo krótko, a tak się o nie troszczymy, czynimy tyle zabiegów, żeby nam tu było dobrze. Nie możemy jednak zapominać o przygotowaniu do życia, które będzie trwało wiecznie.
Tak jak w przypadku apostołów, Jezus wybrał tych, których chciał, tak i nas wybiera, a naszym zadaniem jest otwarcie się na wezwanie Pana i powiedzenie „tak”.
Świadectwo Boga w Jego Synu jest trwałe i nie skończyło się wraz ze śmiercią Jezusa. Po Jego zmartwychwstaniu ewangelia o zbawieniu jest głoszona przez cały czas.
Zanośmy do Boga prośby o to, by nasze kościoły nigdy nie opustoszały i nie zmieniały swojego przeznaczenia, by były zawsze domami modlitwy.
Wiara nasza wskazuje nam na miłość bliźniego. A miłość ta przejawia się w życzliwości względem drugiego człowieka, w pomocy drugiemu człowiekowi ale także w unikaniu konfliktów.
Módlmy się o i za kapłanów, by nigdy nie zabrakło tych, którzy głoszą Ewangelię i pomagają nam dojść do świętości.
Słowa św. Augustyna: „Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu”, niech będą dla nas drogowskazem miłości Boga.
Niezależnie od tego, czy wychodzimy do kościoła na Mszę świętą, czy choroba nie pozwala nam na opuszczenie domu i uczestniczymy we Mszy świętej transmitowanej w środkach masowego przekazu, winniśmy Panu uwielbienie.
„Gromadźcie sobie skarby w niebie” to apel do nas o modlitwę, zachowywanie przykazań, praktykowanie prawdziwej miłości do Boga i do ludzi.