11 lutego 1984 r. opublikowano list apostolski „Salvifici doloris” o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia.
W przybliżaniu treści listów ks. Willenborga nie chodzi o zwykły przedruk. Ważne jest ich nowe odczytanie, które wymaga przynajmniej dwóch zabiegów. Potrzebne jest wyjaśnianie i właściwe interpretowanie poszczególnych fragmentów, a także pokazanie, na ile treści, które zostały skierowane do chorych prawie sto lat temu, są aktualne także dzisiaj.
Kiedy ci w życiu ciężko, kiedy życiowe krzyże przygniatają cię do ziemi, popatrz na Jezusa, na Jego mękę. Pośród tłumu, który towarzyszy Jezusowi w tej ostatniej drodze jest również ona – Służebnica Boża s. Dulcissima Hoffmann, której życie było nieustannym trwaniem przy Chrystusie w Jego męce i śmierci za zbawienie świata. Zechciejmy wesprzeć się na krzyżu Chrystusowym, abyśmy mogli dojść do upragnionego celu tej drogi – do zmartwychwstania i życia wiecznego.
Fakt dokonywanych zmian w brzmieniu warunków Apostolstwa Chorych nie powinien nas dziwić ani gorszyć. Zmiany dokonywane w ich brzmieniu są próbą lepszego opisywania tego doświadczenia, ale też głębszego rozumienia prawdy Bożej. Są też świadectwem duchowego zmagania się z tajemnicą cierpienia.
Krótkie życie s. Dulcissimy było wypełnione miłością do Jezusa.
Papież Franciszek skierował Orędzie do osób chorych.
Nikt z uczestników, mimo swojego wieku, czy trudnego stanu zdrowia, nie wspominał o swoich chorobach, nie żalił się, lecz przeciwnie – okazywał pogodę ducha, każdy chętnie dzielił się z innymi dobrym słowem, wsparciem, życzliwością.
Ludzie sędziwi pomagają nam mądrzej patrzeć na różne wydarzenia, ponieważ dzięki życiowym doświadczeniom zyskali mądrość i dojrzałość.
Rozmowa z Panią Jadwigą Kroczek, która opowiada o trudnych relacjach z najbliższymi, o codziennym pielęgnowaniu wdzięczności i o nadziei, że miłość ukryta w słowach, ujrzy kiedyś światło dzienne.
Czy wiek podeszły może być czasem radości, twórczego myślenia i pogłębiania międzyludzkich relacji?