Duch Święty jako Trzecia Osoba Trójcy Świętej jest w doskonałej jedności z Ojcem i Jezusem. Dlatego tylko On może nam pomóc poznać Ojca i Jezusa i poprowadzić do coraz głębszej jedności z Nimi.
Jakie miejsce Maryja zajmuje w moim życiu? Czy doświadczam Jej matczynej opieki i wstawiennictwa? A może to właśnie dziś po raz pierwszy przyjmę Ją do siebie jak umiłowany uczeń?
Czy naprawdę wierzę w Jezusa? Czy wierzę Jezusowi i Jego Słowu? Czy też bardziej wierzę sobie, innemu człowiekowi lub opiniom ludzi na mój temat?
A jak jest ze mną? Czy spotkałam w tych dniach Zmartwychwstałego Jezusa? A może moje oczy wciąż są „jakby na uwięzi” i nie widzę Go, nie widzę Jego działania? Może skupiam się na sobie, własnych problemach, rozczarowaniu, zamknięta wyłącznie w swoich schematach?
Jezusowi zależy na mnie. On chce mnie uwolnić z wszelkiego grzechu i kłamstwa, ponieważ mnie kocha. Doświadczenie i przyjęcie Jego miłości prowadzi mnie do decyzji: nie chcę żyć w kłamstwie, chcę żyć w prawdzie i wolności.
Przykazania przestrzegane jedynie w poczuciu obowiązku, podtrzymywania tradycji, albo po to, by uchodzić w oczach innych za „porządnego”, stają się ciężarem i dają poczucie ograniczenia wolności.
Czy nie jest często tak, że my sami też czekamy na jakiś cud, żeby Jezus coś szczególnego dla nas lub dla innych zrobił, że zapominamy o tym, co już dla nas uczynił?
A czego Ty spodziewasz się od Jezusa? Czy widzisz w Nim jedynie uzdrowiciela, który czyni spektakularne cuda? Zobacz, że Jezus może uzdrowić Ciebie także wtedy, gdy jesteś w domu, w szpitalnej sali czy podczas Eucharystii, albo kiedy w ciszy modlisz się przed Najświętszym Sakramentem.
Otwórz moje serce i oczy na wszystkie sposoby, w jakich przychodzisz do mnie, abym widziała Twoje cuda w tym, co małe i zwyczajne.
Jezus dziś zaprasza nas na środek, prosi, byśmy wyszli w naszego ukrycia i wyciągnęli przed Nim to, co „uschłe”.