Panie Jezu, proszę Cię, bym w swoim życiu zawsze wybierała Ciebie. Jednak wiem jak jestem słaba, dlatego potrzebuję Twojej łaski i mocy. Nie chcę liczyć na własne siły. Tobie oddaję wszystko. Prowadź mnie.
Zastanówmy się, co my sami robimy w sprawie budzenia powołań, pomagania młodym w odnalezieniu swojej drogi, wyborze powołania. Czy wspieramy ich chociaż naszą modlitwą? Czy modlimy się o powołania i za kapłanów, którzy służą Chrystusowi?
Gdy Bóg będzie w centrum naszego życia to odkryjemy, jak bardzo przemienia On nasze myślenie i daje nowe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość.
Nie możemy zostawiać naszego osobistego doświadczenia spotkania z Jezusem wyłącznie dla siebie. Nie możemy też wkładać Go w ramy naszego ludzkiego myślenia i oczekiwań. Mamy iść do innych i dzielić się z nimi swoim świadectwem, nieść im Jezusa i Jego Słowo, aby i oni zapragnęli Go spotkać.
Podstawą Bożego Królestwa jest miłość. Miłość, która jest zupełnie za darmo i z którą Bóg wychodzi jako pierwszy w stronę każdego z nas.
Celem naszego życia jest niebo, spotkanie z naszym Oblubieńcem, Zbawicielem. Jednak czy w oczekiwaniu na spotkanie z Nim mamy więcej z postawy panien roztropnych czy raczej nierozsądnych? Co jest tą oliwą?
Każdego dnia jesteśmy bombardowani tysiącami słów i dźwięków, płynących z różnych źródeł. Jednak czy pozwalamy Słowu Bożemu przedrzeć się przez gąszcz wszelkich bodźców i dźwięków, które nas otaczają, by dotarło do naszego serca?
Uświadom dziś sobie, że tak jak dwunastu apostołów, tak Ciebie Jezus wybrał i chce się posługiwać Tobą właśnie takim, jakim jesteś. W sakramencie chrztu i bierzmowania przez Ducha Świętego wyposażył Cię w swoją moc, abyś Ty także czynił te same znaki i cuda, jakich dokonywał On i uczniowie. Czy wierzysz w to?
Tym, co zawsze odżywia naszą duszę jest Słowo Boże, modlitwa, sakramenty. Systematyczne korzystanie z tego duchowego pokarmu sprawi, że będziemy wydawać dobre owoce, które staną się widoczne dla tych, z którymi przebywamy.
Jezus nie tylko nauczał, ale sam dał przykład tego, że podstawą wszystkiego jest miłość. Prawo pozbawione miłości jest tylko martwą literą, zbiorem zakazów i nakazów.