Jest wiele owczarni i wielu pasterzy, ale tylko jedna owczarnia i tylko jeden pasterz jest tym prawdziwym i dobrym.
Wszyscy ci, którzy mają jakiekolwiek problemy z odczytywaniem symbolicznych przekazów w Piśmie Świętym, dziś nie powinni mieć żadnych wątpliwości.
Coś, co zostało zbudowane na tak kruchym fundamencie, jak zaspokajanie własnych potrzeb, łatwo może obrócić się w gruzy, w życiowe zgliszcza.
Pozostał z nimi. Tak długo, jak trzeba było, aby w końcu Go rozpoznali. Przy łamaniu chleba.
„I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie”. A czy ja mogę w głębi serca powiedzieć: „Maryjo… jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam?
To niezwykłe wydarzenie jest zapowiedzią tego, co od ponad dwóch tysięcy lat dzieje się na wszystkich ołtarzach świata.
Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży”.
Dobrze, że Bóg tak często przypomina nam o swojej miłości.
Jezus zapewnia słuchaczy, że Jego jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie i w ostatecznym rozrachunku zamiast ciężaru i utrudzenia przyniesie pokrzepienie temu, kto je przyjmie.
Czy jestem lepsza od Tomasza? Ja też wiele razy chciałam „włożyć palec do Jego ran”, aby mieć pewność, że to ja mam rację, a nie ci, którzy krzyczą, że Bóg umarł, że Boga nie ma.