Tak jak światło powinno świecić, tak dobro naszego życia powinno jaśnieć i promieniować, aby być świadectwem wiary dla innych.
Władza w rozumieniu Jezusa jest służbą. Wiedza, zdolności i pozycja nie są dla egoistycznych celów i ambicji danej jednostki, ale mają służyć innym szczególnie najsłabszym w grupie! Ich mają chronić, wzmacniać i prowadzić.
Jezus jest Lekarzem doskonałym. W swoim miłosierdziu zamieszkał wśród ludzi. Ogarnia ich swoim wzrokiem, który widzi wszystkie grzechy i choroby. Jeżeli wiem, na co choruję i mam świadomość własnego grzechu, mogę się czuć powołana do grona celników i grzeszników, aby On mnie ocalił.
Panie, dziękuję ci za kobiety. Za całe rzesze tych kobiet, które wypełniają przestrzeń kaplicy, adorują Najświętszy Sakrament. Które wraz z kolejnymi, przesuwanymi koralikami różańca zawierzają Bogu ludzi i trudne sprawy. Za te kobiety o wrażliwych sercach, pielęgniarki, lekarki, które dzwonią do kapelana z prośbą o sakramenty dla chorych na oddziałach, szczególnie tych, o których już nikt nie pamięta. Za ich piękne, czułe wnętrza duszy.
Czy kiedykolwiek modliłeś się w taki sposób jak ta kobieta? A może dziś czujesz się podobnie jak ona: niegodny, bezradny wobec grzechu, z którym nie możesz sobie poradzić, odrzucony, samotny. Przyjdź z tym wszystkim do Jezusa i wylej przed nim swoje serce. Nie bój się łez. Nie musisz nic mówić.
12-letni Jezus i 17-letni Stanisław Kostka uczą nas niesamowitej determinacji w poszukiwaniu woli Bożej, czasem wbrew ludzkim względom, zasadom czy emocjom.
Nie mamy mocy wskrzeszania umarłych, ale zawsze możemy być z tymi, którzy cierpią z powodu śmierci bliskich, czy innych nieszczęść.
Stawiajmy ciągle Eucharystię na pierwszym miejscu w naszym życiu, poprzez niedzielny udział w niej i jak najczęstszy w tygodniu. Właściwie tylko choroba lub niedołężność zwalnia nas z tego jednego z najważniejszych chrześcijańskich obowiązków.
„Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
Może być tak, że ciągle widzę ciemność albo ciągle widzę tylko brzydotę i zło w świecie. Wówczas bardzo łatwo jest mi w czymś pięknym wyszukać drobiazg, który nie jest idealny. Inni mówią mi, że jest inaczej a ja upieram się i potrafię zawzięcie bronić mojego widzenia świata.